Serwis informacyjny
Polityka
Informacje
  
|
|
Prezydent w NBP: proces transformacji był konieczny, ale i kosztowny
|
Rozpoczynając wystąpienie w NBP Prezydent podkreślił, że nie jest ekonomistą i pewnie stanowi mniejszość na tej sali. Lech Kaczyński przypomniał, że 20 lat temu polska gospodarka była bardzo zetatyzowana. Dziś jest gospodarką rynkową, choć - jak podkreślił - nie oznacza to, że nie występują w niej zakłócenia. – Występują, bo gospodarka rynkowa nie odpowiada modelowi idealnemu – zauważył Prezydent. Dodał, że zakłócenia związane są głównie z procesem transformacji polskiej gospodarki pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych. Lecha Kaczyński przypomniał, że w czasach realnego socjalizmu, od 1956 roku, w Polsce występowała prywatna inicjatywa. Natomiast w latach osiemdziesiątych mieliśmy do czynienia z prekapitalizmem. W latach 1983-84 rozpoczął się proces tworzenia firm niepublicznych, zaczęły powstawać spółdzielnie, ale już nie z inicjatywy władzy, a obywateli.
Później, jak zauważył Prezydent, przypomniano sobie, że w Polsce funkcjonują przepisy z lat trzydziestych i zaczęły powstawać spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – Miały one różny charakter, albo powstawały z inicjatywy obywateli, albo były to tzw. spółki nomenklaturowe – mówił Prezydent. Wyjaśniając strukturę tego typu spółek Lech Kaczyński powiedział, że były to podmioty żerujące na przedsiębiorstwach państwowych, które za śmiesznie małe pieniądze uzyskiwały od publicznych przedsiębiorstw zgodę na korzystanie z ich zasobów. Prezydent dodał, że najczęściej w kierownictwie spółek nomenklaturowych zasiadały te same osoby, które osoby zarządzały publicznymi przedsiębiorstwami.
W końcu 1988 roku uchwalono ustawę o swobodzie gospodarczej, która, zdaniem Prezydenta, umocniła ten stan rzeczy. Rok później miały miejsce obrady okrągłego stołu, później częściowo wolne wybory w wyniku których powołany został rząd Tadeusza Mazowieckiego. Za gospodarkę odpowiadał w nim Leszek Balcerowicz i wkrótce rozpoczął liberalne reformy, które miały za cel przekształcenie gospodarki etatystycznej w gospodarkę czytaj dalej wolnorynkową. Mówiąc o skutkach tych reform Prezydent powiedział, że z jednej strony powodowało to spadek PKB i realnej stopy życiowej, z drugiej strony szybki wzrost bezrobocia.
Jak zauważył Lech Kaczyński było to zjawisko nieznane dotychczas, bo w systemie socjalistycznym to praca szukała ludzi, a nie ludzie pracy. W tym czasie polskie społeczeństwo, poprzez tzw. przedsiębiorczość łóżkową, od łóżek na których handlowano, pokazało, że chce korzystać z wolnego rynku. Obok tego istniała gra o własność.
– Czy gra była na równych prawach? Nie. Przewagę mieli ludzie związani z poprzednim systemem. To oni kierowali w godzinie zero przedsiębiorstwami, np. centralami handlu zagranicznego i byli bliżej własności – tłumaczył Prezydent.
Drugą cechą tamtego okresu, którą podkreślił Lech Kaczyński, była przewaga w walce o własność ludzi związanych ze służbami specjalnymi PRL. - Trzecia cechą było dokoptowanie elit postkomunistycznych do elit postsolidarnościowych i odwrotnie – podkreślał Lech Kaczyński. Dodał, że to wszystko stworzyło mechanizm, który zmniejszył dynamizm naszej gospodarki. Prezydent powiedział, że ten stan rzeczy był przez znaczne grupy społeczne rozumiany, co delegitymizowało proces prywatyzacji.
Po drugie, ludzie poprzedniego systemu, którzy zdobywali w tym czasie kapitał, byli nastawieni na funkcjonowanie w czymś co można by nazwać układem, czyli mechanizmem, który funkcjonował w poprzednim systemie. - Gdybyśmy mieli równy dostęp do własności, to wielu utalentowanych ludzi w tamtym czasie, mogłoby rozwój gospodarki przyspieszyć – przekonywał Prezydent. Lech Kaczyński dodał, że wzrost miał miejsce do 1998 roku, gdy na skutek kryzysu rosyjskiego i nadmiernej polityki ekonomicznej nastąpiła stagnacja. W opinii Prezydenta, dopiero wejście do Unii spowodowało przyspieszenie, a obecnie mamy wzrost okołozerowy.
- Odnieśliśmy sukces, choć mógł on być większy – zakończył Prezydent.... .
|
Dodał: Janek
Źródło: www.prezydent.pl
Czytano: 263 raz(y)
Ocena artykułu: 0 |
|
|
|
|